Zalecamy wizytę w salonie co 4-6 tygodni, aby utrzymać higienę skóry i zminimalizować ilość sierści w domu. Choć włos jest krótki, buldogi gubią go przez cały rok, a ich twarde igiełki wbijają się w tapicerkę i dywany. Profesjonalna
kąpiel z użyciem szamponów głęboko oczyszczających pomaga otworzyć pory i usunąć martwy włos, który trudno wyczesać amatorsko. Regularność jest też kluczowa dla czyszczenia zatok okołoodbytowych, co u tej rasy bywa częstym problemem.
Harmonogram pielęgnacji musi obejmować codzienną kontrolę fałdów na pysku oraz higienę okolic pod ogonem. Raz w tygodniu należy dokładnie wyczesać psa gumowym zgrzebłem, aby pobudzić krążenie i usunąć zanieczyszczenia. Raz w miesiącu konieczne jest skrócenie
pazurów, które u buldogów często nie ścierają się naturalnie ze względu na ich specyficzny chód. W naszym salonie w Markach zawsze sprawdzamy też stan uszu, które przez swoją budowę łatwo zbierają kurz i alergeny.
Stylizacja buldoga francuskiego opiera się na wydobyciu naturalnego blasku szaty oraz perfekcyjnej higienie 'newralgicznych' miejsc. Nie strzyżemy ich, ale skupiamy się na de-sheddingu, czyli usuwaniu martwego włosa za pomocą specjalistycznych odżywek i technik suszenia. Ważnym elementem jest precyzyjne doczyszczenie fałdy nosowej i zabezpieczenie jej preparatami barierowymi. Na koniec wizyty w Brego zawsze nakładamy balsam ochronny na nos i opuszki łap, które u tej rasy mają skłonność do hyperkeratozy.
Największym wyzwaniem są odparzenia i infekcje drożdżakowe w fałdach skórnych oraz między palcami łap. Buldogi często borykają się z alergiami pokarmowymi i kontaktowymi, co objawia się czerwonymi plamami i silnym świądem. Często spotykamy się też z problemem 'wrośniętego ogona', gdzie głęboka fałda pod ogonem wymaga ekstremalnej czystości, by uniknąć bolesnych stanów zapalnych. Wiele psów tej rasy wykazuje też silny stres podczas obcinania pazurów, co wymaga od nas dużej cierpliwości i podejścia behawioralnego.
W domu podstawą jest posiadanie gumowej rękawicy lub zgrzebła, którym przeczesujemy psa przynajmniej dwa razy w tygodniu. Kluczowe jest codzienne przecieranie fałdów na pysku specjalistycznymi chusteczkami z chlorheksydyną lub zwykłą przegotowaną wodą, a następnie dokładne osuszanie. Wilgoć uwięziona w fałdach to prosta droga do infekcji, więc suchy ręcznik papierowy jest najlepszym przyjacielem właściciela buldoga. Polecamy też regularne sprawdzanie stanu łap po spacerach, szczególnie w okresie zimowym, gdy sól drogowa drażni ich wrażliwą skórę.
Szczeniaka buldoga francuskiego należy od pierwszych dni oswajać z dotykiem w okolicach pyska i łap. W Brego zalecamy wizyty adaptacyjne już po drugim szczepieniu, aby piesek przyzwyczaił się do dźwięku suszarki i stania na stole. Warto nagradzać malucha za spokojne zachowanie podczas zaglądania do uszu czy dotykania opuszek, co zaprocentuje brakiem agresji lękowej w przyszłości. Wczesne wprowadzenie rytuału czyszczenia fałdów sprawi, że pies będzie traktował to jako naturalny element dnia, a nie przykry obowiązek.