Zalecamy wizytę w profesjonalnym salonie co 4 do 6 tygodni, aby utrzymać kondycję skóry i szaty w należytym porządku. Regularność jest kluczowa, ponieważ zaniedbany włos bardzo szybko tworzy zbite filce przy samej skórze, które są bolesne dla psa. W Markach często przyjmujemy psy tej rasy na tzw. odświeżenie między pełnymi
strzyżeniami, co pozwala na bezpieczne rozczesywanie ewentualnych supełków.
Harmonogram powinien obejmować pełną
kąpiel z użyciem szamponów głęboko oczyszczających oraz odżywek nawilżających co miesiąc. Co dwa miesiące konieczne jest modelowanie sylwetki maszynką i nożyczkami, zależnie od wybranego stylu strzyżenia. Nie możemy zapominać o higienie
uszu i wycinaniu włosów z przestrzeni międzyopuszkowych, które u "portugali" rosną bardzo gęsto.
Standard rasy dopuszcza dwa główne typy: "Lion Clip", gdzie tył i kufa są wygolone, a na ogonie zostaje pompon, oraz "Retriever Clip", gdzie cała szata jest skrócona do około 2,5 cm. W Brego najczęściej wykonujemy styl sportowy, który ułatwia aktywnemu psu swobodne poruszanie się w podwarszawskich lasach. Lion Clip jest bardziej efektowny, ale wymaga ogromnej precyzji podczas strzyżenia maszynką, aby nie podrażnić delikatnej skóry z tyłu ciała.
Największym problemem u tej rasy są
kołtuny tworzące się pod pachami, za uszami oraz w pachwinach, szczególnie gdy pies korzysta z kąpieli w naturalnych zbiornikach. Często spotykamy się z infekcjami uszu spowodowanymi nadmiernym owłosieniem w kanale słuchowym, które zatrzymuje wilgoć. Właściciele często nie radzą sobie z suszeniem, co przy kręconym włosie prowadzi do "zbicia" się loków w twarde, nieprzenikalne dla grzebienia struktury.
W domu niezbędne jest codzienne lub co najmniej trzypasmowe
szczotkowanie przy użyciu pudlówki i metalowego grzebienia o długich zębach. Należy skupić się na technice "warstwowej", sprawdzając grzebieniem, czy dotarliśmy aż do samej skóry, a nie tylko wygładziliśmy wierzch. Po każdym spacerze w deszczu psa trzeba dokładnie osuszyć i przeczesać, aby zapobiec powstawaniu drobnych węzełków od wilgoci.
Szczeniaka należy przyzwyczajać do dźwięku maszynki i suszarki już od 10-12 tygodnia życia, najlepiej podczas krótkich sesji adaptacyjnych w salonie. Bardzo ważne jest częste dotykanie łap, pyszczka i ogona, aby pies nie reagował lękiem na zabiegi higieniczne w dorosłości. Jako behawioryści w Brego polecamy nagradzanie psa za spokojne stanie na stole, co buduje pozytywne skojarzenia z procesem pielęgnacji na całe życie.