Pielęgnacja nowofundlanda powinna odbywać się systematycznie, najlepiej poprzez codzienne
szczotkowanie w warunkach domowych, aby uniknąć tworzenia się
kołtunów. Profesjonalna wizyta w salonie typu Brego Dog Grooming jest konieczna przynajmniej raz na 6-8 tygodni, szczególnie w okresie intensywnego linienia. Podczas takiej sesji przeprowadzamy tzw. odtłuszczenie szaty i głębokie wyczesywanie podszerstka, czego nie da się zrobić w pełni w domu. Ignorowanie częstotliwości wizyt prowadzi do bolesnych dla psa zatorów w sierści.
Nasz grafik pielęgnacyjny zawsze zaczyna się od dokładnej
kąpieli z użyciem szamponów zwiększających objętość i odżywek ułatwiających rozczesywanie. Następnie przechodzimy do żmudnego procesu suszenia, który przy tej ilości sierści wymaga potężnego sprzętu, by dotrzeć do skóry. W kolejnym kroku rozczesujemy każdą partię ciała, zwracając szczególną uwagę na miejsca narażone na filcowanie, takie jak pachy, okolice za
uszami i portki. Na koniec przycinamy sierść między opuszkami oraz wyrównujemy kontury, aby nadać psu schludny, ale naturalny wygląd.
Stylizacja nowofundlanda musi być zgodna z naturą rasy, dlatego unikamy nienaturalnego cieniowania czy nadmiernego
strzyżenia maszynką na krótko. Naszym celem w Brego jest utrzymanie tzw. 'wiejskiego wyglądu', czyli dbanie o to, by pies był czysty, wyczesany i posiadał idealnie wykonturowane łapy. Podcinamy nadmiar włosa między opuszkami łap, co zapobiega wnoszeniu błota do domu i poprawia przyczepność na śliskich podłogach. Dbamy o to, by każda partia sierści podkreślała potężną budowę tego wspaniałego psa.
Największym wyzwaniem jest tzw. 'filcowanie wełniste', które powstaje, gdy właściciele zbyt rzadko szczotkują psa, a podszerstek zbija się w twardy pancerz przy samej skórze. Takie kołtuny mogą powodować bolesne odparzenia i infekcje, dlatego w Brego zawsze sprawdzamy skórę przed przystąpieniem do zabiegu. Często musimy walczyć z problemami pielęgnacyjnymi w okolicach odbytu i pod ogonem, gdzie higiena jest kluczowa dla komfortu psa. Zawsze prosimy właścicieli o zgłaszanie wszelkich zmian skórnych zauważonych przed wizytą.
Właściciel nowofundlanda musi zainwestować w porządną szczotkę typu pudlówka oraz grzebień metalowy z długimi zębami, które sięgną aż do skóry. Codzienne czesanie musi być dokładne – nie wystarczy przejechać po wierzchu, trzeba rozdzielać sierść warstwa po warstwie. W deszczowe dni warto używać chłonnych ręczników z mikrofibry, aby dokładnie osuszyć psa po spacerze, co zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi 'mokrego psa'. Systematyczność w domu to 90% sukcesu w utrzymaniu szaty tego olbrzyma w dobrej kondycji.
Szczeniak nowofundlanda musi jak najwcześniej oswoić się z dotykiem, czesaniem i dźwiękiem suszarki w salonie groomerskim. W Brego Dog Grooming zalecamy tzw. 'wizyty zapoznawcze', podczas których tylko głaskamy, podajemy smakołyki i przyzwyczajamy psa do podnoszenia łap. Nie wymagajmy od malucha stania przez godzinę na stole, to proces budowania zaufania, który zaprocentuje w przyszłości. Od pierwszych tygodni ucz go, że szczotka to nie wróg, a okazja do bliskości z właścicielem.