Zalecamy wizyty w profesjonalnym salonie co 6-8 tygodni, aby utrzymać skórę i sierść w doskonałej kondycji. W okresach intensywnego linienia, czyli wiosną i jesienią, pomoc groomera jest wręcz niezbędna, by uniknąć 'śniegu' z kłaków w całym domu. Regularność pozwala nam również na bieżąco kontrolować stan
uszu i długość
pazurów, które u psów tej wagi muszą być idealnie przycięte. W Brego Dog Grooming Salon prowadzimy kalendarz rezerwacji, który pomaga właścicielom utrzymać tę systematyczność.
Każda wizyta zaczyna się od wstępnego wyczesania, po którym następuje dwukrotna
kąpiel w szamponach głęboko oczyszczających i nawilżających. Najważniejszym i najdłuższym etapem jest suszenie mocnym strumieniem powietrza, co pozwala na 'wybicie' martwego podszerstka z najgłębszych warstw. Następnie wykonujemy higienę łap, przycinając włosy między opuszkami i formując estetyczne, zaokrąglone 'stopy'. Całość kończymy wyrównaniem linii firanki i portek oraz pielęgnacją uszu i pazurów.
W Brego stawiamy na naturalny styl 'show quality', co oznacza, że nigdy nie używamy maszynki do golenia korpusu berneńczyka. Skupiamy się na ręcznym nożyczkowym wyrównaniu nadmiaru włosa na łapach, portkach oraz ogonie, aby pies wyglądał schludnie, ale zachował swój rasowy charakter. Subtelnie podcinamy 'pióra' za uszami, gdzie sierść jest najcieńsza i najbardziej podatna na kołtunienie. Naszym celem jest wydobycie majestatycznej sylwetki psa przy zachowaniu pełnej funkcjonalności jego szaty.
Największym wyzwaniem są bolesne
kołtuny powstające za uszami oraz filcowanie się sierści w okolicach portek i pod pachami. Jeśli pies często pływa lub spaceruje w deszczu, niedosuszenie podszerstka może prowadzić do powstania bolesnych hot-spotów, czyli ostrych stanów zapalnych skóry. W Markach często spotykamy też psy z wbitymi rzepami i kłosami, które bez szybkiej interwencji zamieniają się w zbite kłęby futra. Profesjonalne suszenie i
wyczesywanie w naszym salonie to jedyny sposób, by uniknąć konieczności radykalnego wycinania fragmentów szaty.
Właściciel berneńczyka powinien poświęcić przynajmniej 30 minut, trzy razy w tygodniu, na dokładne czesanie psa metalowym grzebieniem i szczotką pudlówką. Kluczowe jest rozczesywanie warstwa po warstwie, zaczynając od dołu, aby mieć pewność, że dotarliśmy do samej skóry. Polecamy regularne sprawdzanie stanu opuszek łap, zwłaszcza zimą, gdy sól drogowa może powodować pęknięcia. W Brego zawsze chętnie dobieramy odpowiednie narzędzia i uczymy poprawnej techniki czesania, aby domowa pielęgnacja była przyjemnością dla obu stron.
Szczenię berneńczyka powinno trafić na wizytę adaptacyjną do Brego już w okolicach 12-16 tygodnia życia. Na początku uczymy malucha akceptacji dotyku łap, zaglądania w zęby oraz oswajamy go z głośnym dźwiękiem profesjonalnych suszarek. Pierwsza kąpiel i delikatne podcięcie 'kapci' na łapkach to świetny trening, który zapobiegnie lękowi przed groomingiem w dorosłym życiu. Budowanie pozytywnych skojarzeń u tak dużej rasy jest kluczowe, ponieważ współpraca z dorosłym, 50-kilogramowym psem musi opierać się na zaufaniu, a nie na sile.